Aktualna oferta wycieczek

TATRY: Sarnia Skała

Małopolski Szlak Papieski
MAŁOPOLSKA PAPAL TRAIL

T R A S A     W A R I A N T O W A
nr VII - Tatry
etap 3/5

3 grudnia 2016

ODJAZD
Kraków, Aleja Jana Pawła II na wysokości parkingu przy NCK
godz. 6.00

Polana Strążyska - Sarnia Skała - Kuźnice


Dolina Strążyska, parking Polana Strążyska Siklawica Polana Strążyska Czerwona Przełęcz (1301 m n.p.m.) Sarnia Skała (1377 m n.p.m.) Czerwona Przełęcz (1301 m n.p.m.) Przełęcz Białego (1307 m n.p.m.) Hotel Górski PTTK Kalatówki Kuźnice Kuźnice, Murowanica

Trasa Dolina Strążyska, parking – Murowanica w serwisie mapa-turystyczna.pl
mapowy czas przejścia: 4 godz. 10 min.
długość trasy: 10,6 km    suma podejść: 784 m   suma zejść: 759 m



Patrząc na górskie szczyty ma się wrażenie,
że ziemia wznosi się ku górze,
jak gdyby pragnęła dotknąć nieba...
JP II, Mont Chétif, 7.09.1986 r.

Karol Wojtyła bywał w Tatrach bardzo często. Zaglądał do nich o każdej porze roku. Odpoczywał w nich podziwiając przyrodę i krajobrazy, wyciszał się, oddawał refleksji. „Człowiekowi potrzebne jest piękno krajobrazu – i dlatego też nic dziwnego, że ciągną tutaj ludzie z różnych stron Polski. Ciągną latem i zimą. Szukają odpoczynku. Pragną odnaleźć siebie w obcowaniu z przyrodą. Pragną odzyskać siły w zdrowym wysiłku fizycznym, marszu, podejściu, we wspinaczce, w zjeździe narciarskim. Ej, łza się w oku kręci...” (Jan Paweł II, Nowy Targ, 8 czerwca 1979 r.).

Podczas naszej kolejnej tatrzańskiej wędrówki spróbujemy odszukać tego samego, czego doznawał Wojtyła: odpoczynku i wyciszenia w przepięknej tatrzańskiej scenerii. W podobny stan wyciszenia przechodzi obecnie tatrzańska przyroda, która ścieli się już do zimowego snu. Udamy się w uroczą Dolinę Strążyską, która prowadzi ku górze Giewont na Polanę Strążyską. Stoi na tej polanie domek o góralskim klimacie, nazywany Herbaciarnią Parzenicą. Można w nim napić się herbaty, kawy, również coś zjeść lub po prostu odpocząć. Z tego miejsca rozchodzą się szlaki na Grzybowiec i dalej na Giewont lub Wielką Polanę w Dolinie Małej Łąki, do wodospadu Siklawica, na Sarnią Skałę, do Doliny Białego i na Kalatówki.

Po odpoczynku na Polanie Strążyskiej chętni udadzą się pod wodospad Siklawica. Jest niewielki, ale godny zobaczenia. Znajduje się pod północną ścianą Giewontu. Jego wody opadają z wysokości 23 metrów po dwóch nachylonych ścianach. Potem z Polany Strążyskiej podążymy na Czerwoną Przełęcz (1301 m n.p.m.), pod Sarnią Skałę (1377 m n.p.m.). Dalej na Przełęcz Białego (1310 m n.p.m.) przez górne odgałęzienia Doliny Białego, rozdzielone kopką Igły (1207 m n.p.m.). Stamtąd zejdziemy na znaną reglową polanę Kalatówki.

Na Kalatówkach stoi hotel górski PTTK Kalatówki, wybudowany na morenie u podnóża Krokwi przez Tatrzańskie Towarzystwo Narciarzy na potrzeby narciarskich Mistrzostw Świata FIS w 1938 roku. Z polany Kalatówki spojrzymy na Kasprowy Wierch, szczyt odwiedzany turystycznie już od dawna, znany doskonale również narciarzom. Karol Wojtyła oddawał się wędrówkom po górach, ale też jeździł po nich na nartach. Jego stosunek do gór i przyrody nie zmienił się po otrzymaniu sakry biskupiej, czy potem godności kardynała. Kiedyś zapytano go czy kardynałowi wypada jeździć na nartach, a on odparł żartobliwie: „Jedyne co nie wypada kardynałowi, to źle jeździć na nartach”. Będąc kardynałem wyjeżdżał na narty najczęściej do Zakopanego, gdzie z Kasprowego Wierchu robił wypady na ulubioną Rusinową Polanę i Wiktorówki.

Widok gór daje poczucie wolności i zadumy. Byt człowieka przemija, a wspaniałe góry pozostają. „Patrząc na górskie szczyty, ma się wrażenie, że ziemia wznosi się ku górze, jak gdyby pragnęła dotknąć nieba; człowiek widzi w tym niejako wyjaśnienie własnego dążenia do transcendencji i nieskończoności” (JP II, 7.09.1986 r.).

Z polany Kalatówki podążymy Drogą Brata Alberta do Kuźnic. Przy drodze tej stoi skromna kaplica w stylu zakopiańskim, zbudowana w 1898 roku przez sześciu zakonników. Jednym z jej budowniczych był sam Brat Albert. Obecnie kaplicą opiekują się Siostry Albertynki, które mają tu swój klasztor. Z kolei Bracia Albertyni mają swoją pustelnię nieopodal, na Śpiącej Górce. Na terenie ogrodu sióstr zachowała się pustelnia św. Brata Alberta z 1901 roku.

Będąc już w Kuźnicach zaglądniemy do „Księżówki”, w której bywali najznakomitsi kapłani, kardynałowie (m.in. S. Sapieha, S. Wyszyński, J. Glemp). W czerwcu 1997 roku „Księżówka” była rezydencją papieża Jana Pawła II, który nazwał ją wówczas żartobliwie „małym Watykanem”. Podczas tamtego kilkudniowego pobytu w Zakopanem był nad Morskim Okiem, odwiedził Siostry Urszulanki, odprawił mszę świętą na Wielkiej Krokwi i konsekrował kościół w Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach. Odbył również wędrówkę do pustelni Brata Alberta na Kalatówkach i wjechał koleją linową na Kasprowy Wierch.

W budynku „Księżówki” jest ogólnie dostępna kaplica, w której modlił się podczas papieskiej pielgrzymki do Ojczyzny, ale też goszcząc jako kardynał Karol Wojtyła. W ogrodzie otaczającym „Księżówkę”, na głazie z Doliny Białej Wody, stoi Pomnik Dostojnego Turysty zatytułowany Sursum Corda. Ufundowany został na pamiątkę wizyty Papieża na Podhalu w 1997 roku oraz jego pobytu w „Księżówce”, kiedy to właśnie nazwał ją „małym Watykanem”. Pomnik ten powstał w granicie strzegomskim, materiale bardzo trudnym do obróbki, a wyrzeźbił go znany i ceniony artysta, twórca ołtarza papieskiego spod Wielkiej Krokwi - Marek Szala.





Całkowity koszt wycieczki zależny jest od liczby chętnych.
Wynosić będzie: 45 zł przy 20 chętnych.
Przy większej liczbie chętnych koszt może zmniejszyć się nawet do 26 zł.

Zainteresowanych prosimy o kontakt: tel. 507-953-300
lub e-mail: dmszala@gmail.com

Wpłaty za autokar po 35 zł należy dokonywać na konto nr: 
34 1240 4588 1111 0010 7061 0924
podając w tytule wpłaty imię i nazwisko oraz hasło TATRY-3 

Wycieczka stanowi jeden z etapów pokonywanych w ramach projektu


Wspomnij pierwszy etap tej tatrzańskiej wędrówki:

Kolekcjonerska Karta Etapu


- INFORMACJE ORGANIZACYJNE -

Jesteśmy grupą nieformalną.
Jeśli chciałbyś (chciałabyś) dołączyć - nie ma sprawy.
Musisz jednak wiedzieć, że nie jesteśmy przedsiębiorcami usług turystycznych,
ani nie prowadzimy w tym zakresie działalności gospodarczej.
Wjazdy z nami odbywają się na zasadzie samoorganizacji ludzi biorących udział w wycieczce.
My załatwiamy tylko autokar, a w przypadku wyjazdów wielodniowych proponujemy określony obiekt noclegowy z wyżywieniem, za który sami płacicie na miejscu.
Po zapisaniu się na listę uczestników oczekujemy od Was
wpłaty za autokar na podany numer konta.

Koszty za autokar dzielimy solidarnie i równo na wszystkich uczestników
(my też jesteśmy uczestnikami i tyle samo płacimy).
Ostateczna kwota odpłatności za autokar jest zależna o ilości chętnych do wspólnego wyjazdu.
Może ona zwiększyć się, albo zmniejszyć,
a ewentualną różnicę regulujemy ostatecznie z uczestnikami w dniu wyjazdu (w autokarze).
O tym jakie mogą być koszty minimalne lub maksymalne 
podajemy w informacji o wycieczce.

Nie ubezpieczamy uczestników.
Każdy załatwia sobie ubezpieczenie we własnym zakresie
według własnego uznania, takie jakie potrzebuje.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Serdecznie zapraszamy