KOMUNIKAT:
Czasowe zawieszenie wypraw trekkingowych
Informujemy, że z powodów zdrowotnych – kontuzji wymagającej przerwy w aktywności górskiej – organizacja oraz prowadzenie wypraw trekkingowych zostają czasowo zawieszone. Obecnie priorytetem jest pełna regeneracja, aby móc bezpiecznie i w pełni sił wrócić na górskie szlaki.
Wszystkie imprezy zaplanowane na ten rok zostają przełożone
i powrócimy do nich w przyszłym roku.

Plany na przyszłość:

  • Nowe wycieczki: W przyszłym roku, oprócz zaległych imprez, zrealizujemy także zupełnie nowe pomysły i trasy.
  • Terminy dłuższych wypraw: Harmonogram i szczegóły dotyczące dłuższych wyjazdów na przyszły sezon opublikujemy jeszcze w tym roku.
  • Bieżący kontakt: Pozostajemy pod telefonem oraz mailem, gdzie odpowiadamy na wszystkie Wasze pytania.

Mamy nadzieję, że o nas nie zapomnicie
i w przyszłym roku znów wspólnie ruszymy w góry!

Do zobaczenia na szlakach,
Dorota i Marek

Aktualne propozycje wycieczek

GRECJA 2027

Najpiękniejsze góry
i zabytki starożytnego świata
GRECJA
SERBIA
20-31 sierpnia 2027

Meteory
Meteory
[By Wisniowy (Own work) [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html)
or CC BY-SA 4.0-3.0-2.5-2.0-1.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0-3.0-2.5-2.0-1.0)], via Wikimedia Commons]


dzień 1
piątek, 20 sierpnia 2027
A WIĘC W DROGĘ...
bo życie mija bez względu na to, czy idziesz do przodu, czy stoisz w miejscu

godz. 7.00 - wyjazd
Kraków, Aleja Jana Pawła II, parking przy NCK

Trasa przejazdu autokarem klasy luks:
Polska – Słowacja – Węgry – Serbia – Macedonia – Grecja

Na przejazd wymagany jest paszport lub dowód osobisty.


dzień 2
sobota, 21 sierpnia 2027
DZIEŃ GÓRSKI
Midżur
STARA PŁANINA
Korona Europy
SERBIA
Midżur od serbskiej strony.
[By Mikel Iturbe Urretxa (MedzorUploaded by BokicaK)
[CC BY-SA 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)], via Wikimedia Commons]

Midżur (bułg. Миджур, serb. Миџор – Midžor) to szczyt górski w zachodniej Starej Płaninie, na granicy bułgarsko-serbskiej o wysokości 2169 m n.p.m. Jest najwyższym szczytem zachodniej Starej Płaniny oraz Serbii (bez Kosowa). Leży na granicy serbsko-bułgarskiej i stoi na nim kamień graniczny. Zachodnie, wschodnie i południowe stoki masywu są trawiaste i nie tak strome jak kamieniste północne. Z racji, iż jest to góra serbska to „atak” na nią wykonamy od strony tego kraju, drogą najłatwiejszą z możliwych. Drogę na szczyt rozpoczniemy od osady Babin Zub, gdzie na wysokości 1500 m n.p.m. stoi górski hotel Babin Zub. Podążymy ku granicy górskimi halami, a potem grzbietem granicznym do szczytu.

Będzie to zupełnie inna przygoda, niż ta sprzed kilku lat, bowiem na szczyt podążymy nocą, aby zobaczyć jak wygląda z niego wschód słońca. Midżur i otaczające go grzbiety (przypominające ogromne bieszczadzkie połoniny) oferują dalekie panoramy. Czuje się na nich klimat przestrzeni, a szeroko otwarty teren sprawia, że obserwacja budzącego się dnia i gry światła nad górami robi duże wrażenie.

- - - PLAN - - -
GODZINA
1.00
Stara Płanina, Planinarski dom Babin Zub (1564 m n.p.m.)
5.00
Midżur (bułg. Миджур, serb. Миџор; 2169 m n.p.m.) – przerwa 60 min.
5.47
Wschód Słońca
7.30
Plaza Suncana Dolina
8.30
Planinarski dom Babin Zub (1564 m n.p.m.) – zakończenie trasy pieszej
10.00
Planinarski dom Babin Zub (1564 m n.p.m.) – odjazd
przejazd granic: Serbia - Macedonia Północna, Macedonia Północna - Grecja
(przesunięcie czasu +1 godzina)
20.30
Platamonas, Grecja – przyjazd do bazy, zakwaterowanie Hotel Niko Paradise



dzień 3
niedziela, 22 sierpnia 2027
DZIEŃ WYCIECZKOWO-ODPOCZYNKOWY
Delfy
Delfy
Delfy
[By No machine-readable author provided. Icedlake assumed (based on copyright claims).
[GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html), CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/)
or CC BY-SA 2.5-2.0-1.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.5-2.0-1.0)], via Wikimedia Commons]

Widząc to miejsce nietrudno zgadnąć dlaczego starożytni uważali to miejsce za środek świata. Delfy leżą na naturalnym, spadzistym skalnym tarasie wciśniętym w groźnie piętrzące się wzniesienia gór Parnas. Malowniczość krajobrazowa tego miejsce jest niezwykła, ale nie ona przyczyniła się do tego, że miejsce to objęte zostało szczególnym kultem. Nie przyczyniły się do tego również budzące się tutaj czasem żywioły. Ponoć spowodowały to dziwne wyziewy, wydobywające się niegdyś ze skalnej rozpadliny, wywołujące wśród przybyszów dziwne, niespokojne zachowania oraz niezrozumiałe prorocze mamrotanie.

Prastare miasto Delfy (gr. Δελφοί Delfoi) i świątynia grecka u stóp Parnasu niewątpliwie istniały już w epoce mykeńskiej. Całą swoją sławę zawdzięczały wyroczni, z których chyba najsłynniejszą była kapłanka Pytia. W jej czasie Delfy stały się ośrodkiem kultu Apollina, uważanego za boga piękna, światła, życia, śmierci, zarazy, muzyki, wróżb, prawdy, prawa, porządku, patrona sztuki i poezji, przewodnika muz, natchnienia, lecznictwa i uzdrawiania, łucznictwa, kawalerów, wieszczek. Apollo swą siedzibę miał na szczycie góry Parnas, z którego zsyłał natchnienie artystom.



dzień 4
poniedziałek, 23 sierpnia 2027
DZIEŃ GÓRSKI
Mitikas - najwyższy szczyt Olimpu
Mitikas (gr. Μύτικας; 2918 m n.p.m.)
Mitikas (gr. Μύτικας; 2918 m n.p.m.)
[By en:User:Bignoter (Uploaded to en by creator.) [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html)
or CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/)], via Wikimedia Commons]

Uwaga: Wyjście na najwyższy szczyt Grecji realizowane będzie indywidualnie przez chętnych uczestników, którzy podzieleni zostaną na dwie grupy, realizujące ten program w dwóch różnych dniach. Przydział do grup uczestnicy deklarują w chwili zapisu, oczywiście w miarę dostępnych miejsc w danej grupie. Przyjęty system wejścia na Mitikas wynika z obowiązujących obecnie ograniczeń dla grup. Osoby, które w danym dniu nie będą zdobywać szczytu Mitikas będą miały możliwość odbycia wycieczki górskiej do wąwozu Enipeas. Należy mieć świadomość, że wejście na Mitikas wymaga odpowiedniej pogody, na co nie mamy wpływu. W razie złych warunków w danym dniu realizowany będzie program zastępczy.

- - - PLAN - - -
GODZINA
4.00
wyjazd z bazy do Schroniska Priònia
(zamiast śniadania uczestnicy otrzymują suchy prowiant)
- przejazd : Platamonas – Litochoro – Priònia (1129 m n.p.m.)

5.30 Prionia (1129 m n.p.m.) - rozpoczęcie trasy pieszej
9.00 Spilios Agapitos (2060 m n.p.m.)
11.00 Skala (2866 m n.p.m.)
12:30 Mitikas (gr. Μύτικας; 2918 m n.p.m.)

Spilios Agapitos (2060 m n.p.m.)
17.30 Prionia (1129 m n.p.m.) - zjazd do bazy w Platamonas

Uwaga: trasa między szczytami Skala i Mitkias jest silnie eksponowana.
Osoby z lękiem wysokości mogą zawrócić po osiągnięciu szczytu Skala albo wcześniej do schroniska Priònia.

Mitikas w masywie Olimpu, góra bogów.

.


dzień 5
wtorek, 24 sierpnia 2027
DZIEŃ GÓRSKI
Wąwóz Enipeas
Meteory
Meteory
[Exwhysee [Public domain], via Wikimedia Commons]

To bez wątpienia jedna z największych atrakcji turystycznych w masywie Olimpu i jeden z najpiękniejszych szlaków w Grecji - mityczny Wąwóz Enipeas! Naszą wędrówkę rozpoczniemy w urokliwym miasteczku Litochoro u podnóża Olimpu. Już na samym początku wejdziemy w głąb spektakularnego kanionu, gdzie otoczą nas monumentalne, pionowe ściany skalne. Będziemy maszerować krętą ścieżką, która wielokrotnie zmusi nas do przekraczania krystalicznie czystej rzeki Enipeas po urokliwych, drewnianych mostkach. W trakcie drogi zatrzymamy się przy ukrytych w zieleni wodospadach oraz naturalnych, turkusowych basenach (tzw. Wannach Afrodyty) – to idealne miejsca na odpoczynek w cieniu skalnych ścian i poczucie orzeźwiającego chłodu górskiej wody.

Prawdziwym spotkaniem z historią będzie wizyta w Starym Monastyrze św. Dionizego, gdzie odkryjemy monumentalne, kamienne ruiny dawnego klasztoru skryte w gęstym lesie. Kawałek dalej dotrzemy do Agio Spileo – mistycznej, Świętej Jaskini, w której pod wiszącą skałą skrywa się maleńka kapliczka pustelnika. Końcówka trasy rzuci nam wyzwanie w postaci serii podejść, ale wysiłek w pełni się opłaci – naszą wielogodzinną wędrówkę zwieńczymy w legendarnym miejscu Prionia, skąd roztacza się niesamowity widok na potęgę masywu Olimpu. To będzie dzień pełen dzikiej natury i niezapomnianych wrażeń, które zostaną z nami na zawsze, choć jeszcze wiele przed nami w kolejnych dniach tej wyprawy.

Program przejścia Wąwozu Enipeas jest przewidziany dla osób, które tego dnia nie będą zdobywać szczytu Mitikas.


dzień 6
środa, 25 sierpnia 2027
DZIEŃ GÓRSKO-WINIARSKI
Profitis Ilias - Dolny Olimp (Kato Olympos)
Widok z Profitis Ilias na Rapsani
Thanasis Christodoulou, CC BY-SA 4.0 https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0, via Wikimedia Commons

Profitis Ilias (993 m n.p.m.) to malowniczy szczyt w paśmie Dolnego Olimpu, u stóp którego leży winiarska miejscowość Rapsani. W starożytnej mitologii cały ten zalesiony masyw uchodził za dom bogów i źródło boskiego nektaru, a tutejsze wierzchołki były poświęcone Zeusowi i Apollowi. Z nadejściem chrześcijaństwa antyczny kult słońca i piorunów naturalnie zastąpiono patronatem Proroka Eliasza, który według biblijnych podań władał deszczem i uleciał do nieba na ognistym rydwanie. W okresie niewoli osmańskiej góra stała się bastionem wolności – jej gęste, dębowo-sosnowe lasy i jaskinie stanowiły bezpieczne schronienie dla greckich partyzantów (kleftów), podczas gdy odizolowane Rapsani bogaciło się na handlu jedwabiem i tekstyliami.

Współcześnie szczyt zachwyca unikalnymi walorami krajobrazowymi, oferując spektakularną panoramę tak zwanych „dwu mórz”. Choć z góry widać tylko jeden prawdziwy akwen – błękitne wody Morza Egejskiego na wschodzie – to spoglądając w przeciwnym kierunku, na rozległą Równinę Tesalską, można doświadczyć niesamowitej iluzji optycznej. Rano lub przy dużej wilgotności powietrza nad niziną gromadzą się gęste chmury i mgły, które tworzą idealnie płaskie, białe „morze z mgieł”. Stojąc na szczycie, odnosi się wrażenie przebywania na wyspie zawieszonej pomiędzy dwoma potężnymi oceanami – wodnym i chmurowym. Specyficzne położenie góry tworzy wyjątkowy mikroklimat: chłodne, górskie powietrze spływające nocą z wierzchołka miesza się z ciepłą, morską bryzą, co pozwala na uprawę winorośli na wysokości do 600 m n.p.m. To właśnie na tych nasłonecznionych stokach rodzi się słynne, tradycyjne czerwone wino Rapsani (objęte statusem chronionej apelacji PDO). Najważniejszym punktem trekkingowym na samym szczycie jest kamienna kaplica Górnego Proroka Eliasza, do której co roku 20 lipca pielgrzymują lokalni mieszkańcy, łącząc religijne święto z hucznym, tradycyjnym festiwalem.

- - - PLAN - - -
GODZINA
8.30
wyjazd z Platamonas do Rapsani (gr. Ραψάνη), start trekkingu przez Las św. Teodorów
11.00 Profitis Ilias (gr. Προφήτης Ηλίας; 993 m n.p.m.) - panorama „dwu mórz” przy kamiennej kaplicy (przerwa 30 min. na szczycie)
13.00 Rapsani (gr. Ραψάνη) - zakończenie trasy pieszej, krótki czas na przechadzkę po centralnym placu miasteczka pod stuletnimi platanami
13.45 Wyjazd z Rapsani do winiarni Dougos Winery
14.15 Wizyta w rodzinnej winiarni Dougos Winery - zwiedzanie piwnic, degustacja win
16.15 Wyjazd z winiarni Dougos Winery do Doliny Tempe (gr. Κοιλάδα των Τεμπών)
16.35 Dolina Tempe - spacer wiszącym mostem do wykutego w skale kościoła Agia Paraskevi (miejsce stacjonowania Spartan w 480 r. p.n.e.), pomnik żołnierzy ANZAC z 1941 r.
17.20 Wyjazd z Doliny Tempe w kierunku bazy w Platamonas
17.45 Przyjazd do bazy w Platamonas

Dougos Winery oraz win regionu Rapsani
Winnice regionu Rapsani rozciągają się na południowo-wschodnich zboczach pasma Dolnego Olimpu (Kato Olympos), na wysokości od 250 do 600 m n.p.m. Wyjątkowym walorem tego specyficznego terenu jest unikalny mikroklimat: chłodne, górskie powietrze spływające nocą bezpośrednio ze szczytów Dolnego Olimpu miesza się z ciepłą, morską bryzą znad pobliskiego Morza Egejskiego. Ten proces wydłuża dojrzewanie winogron, pozwalając im zachować doskonałą kwasowość i głęboki aromat. Certyfikat Rapsani PDO (Protected Designation of Origin / Chroniona Nazwa Pochodzenia) to najwyższe unijne wyróżnienie jakościowe, które gwarantuje, że wino powstało na tym ściśle określonym terytorium i stanowi tradycyjny kupaż trzech rodzimych czerwonych szczepów: potężnego Xinomavro, głębokiego Krassato oraz owocowego Stavroto. To jedyna apelacja najwyższej klasy w całym masywie Olimpu. Według lokalnych legend to właśnie z tych zboczy, z winogron smaganych górskim wiatrem, wyciskano boski nektar, którym raczyli się Zeus, Hera i Apollo. Pijąc Rapsani, pijemy więc wino z tego samego terroir, które starożytni uznali za godne bogów.

W tym unikalnym ekosystemie działa rodzinna winiarnia Dougos Winery, założona w 1991 roku przez agronoma Dimitriosa Dougosa, a dziś prowadzona przez jego dzieci – Thanosa i Louisę. Posiadłość słynie z rygorystycznego, w pełni ekologicznego i certyfikowanego organicznie podejścia do upraw oraz głębokiego szacunku dla tradycji regionu. Ich wina, regularnie nagradzane na międzynarodowych konkursach, wyróżniają się niezwykłą elegancją i czystością ekspresji podłoża Dolnego Olimpu. Największym walorem turystycznym Dougos Winery jest jej kameralny charakter – po upadku i zamknięciu wielkich zakładów Tsantali Rapsani, to właśnie w Dougos Winery goście są oprowadzani bezpośrednio przez samych właścicieli i pasjonatów, co gwarantuje grupie w pełni autentyczne wrażenia.

dzień 7
czwartek, 26 sierpnia 2027
DZIEŃ WYPOCZYNKOWO-WYCIECZKOWY
Paleo Panteleimonas
NA STOKACH OLIMPU, GDZIE CZAS ZWOLNIŁ
Paleo Pantelemonas
[fot. Dorota i Marek Szala]

Paleo Pantelemonas oddalone jest kilka kilometrów od brzegów morza i leży wysoko na stokach masywu Olimpu. Zastanawiające, dlaczego ktoś chciał osiąść w tak niedostępnym terenie. Budynki tej osady położone są na wysokości około 500 m n.p.m. Wioska powstała na początki XV wieku, a założyli ją górale wypasający na stokach Olimpu owce i kozy. Założyli ją z dala od morza, ustrzegając się od piratów, którzy łupili nadmorskie wioski. Paleo Pantelemonas posiada sieć wąskich uliczek wyłożonych kamieniem. Komuś, kto po raz pierwszy wchodzi do tego miasteczka wydawać się może, że łatwo się w nim zgubić. Miasteczko to jednak nie jest duże i jeśli zagubimy się w jakimś jego zakamarku, zawsze gdzieś znajdziemy przejście do głównej arterii. Osada sprawia wrażenie, jakby czas w niej nie upływał. Jej nieliczni już mieszkańcy zajmują się wszelakiego rodzaju rękodzielnictwem, w wyniku którego powstają niezwykle kunsztowne dzieła, które można nabyć. Funkcjonują tu też klimatyczne tawerny obrośnięte drzewami, w których można odpocząć i napić się tsipouro, tradycyjnego greckiego alkoholu. Wymyślili go podobno w XIV wieku mnisi na górze Athos. Dzisiaj należy do najpopularniejszych greckich alkoholi wysokoprocentowych. Przy uliczkach znajdziemy również sklepy z ziołami, produktami pszczelimi i herbatą ziołową. W centrum osady stoi kościół św. Panteleimona.




dzień 8
piątek, 27 sierpnia 2027
DZIEŃ MORSKI
Skiathos
REJS NA WYSPĘ ARCHIPELAGU SPORAD

Skiathos - malownicza, bajeczna, oblana morzem i obsypana cudownymi plażami. Wśród nich mamy szczególnie urokliwą plażę Lalaria, pokrytą białymi otoczakami i Koukounaries ze złotym piaskiem skrzącym się w słońcu na skutek drobinek miki. Na ten dzień umówieni jesteśmy z kapitanem Kostasem. Udamy się z nim na całodzienny rejs na Skiathos. Podczas rejsu czeka nas wyśmienita zabawa na statku kapitana Kostasa, połączona z nauką Zorby i degustacją Metaxy. Po dopłynięciu na wyspę czeka nas zwiedzanie wyspy i przerwa na plażowanie. W stolicy wyspy - Porcie Skiathos zobaczymy kościół Agios Nickolaos z wieżą zegarową. Obok niego skorzystamy z punktu widokowego. W miasteczu stoją również mury obronne fortu Bourtiz wzniesione przez Wenecjan. Wzdłuż nich wytyczono ścieżki spacerowe

I jeszcze jedno - wyspa Skiathos znana jest też z niesamowicie położonego portu lotniczego. Pas startowy jest tu wyjątkowo krótki i wąski. Samoloty lądują tuż nad głowami plażowiczów i dachami samochodów. To również niecodzienna atrakcja wyspy. Na drodze tuż przy lotnisku można codziennie zobaczyć wielu turystów z aparatami fotograficznymi, chcących uwiecznić nietypowe lądowania samolotów.






dzień 9
sobota, 28 sierpnia 2027
DZIEŃ GÓRSKI
METEORY - PÓŁNOC
Klasztor Rousanou (Świętej Barbary)
fot. Maysam Yabandeh (Public Domain)

• Trasa: Kastraki ⇒ Klasztor św. Mikołaja Anapafsas ⇒ Klasztor Warłama ⇒ Wielki Meteor ⇒ Klasztor Ypapanti ⇒ Klasztor Rousanou ⇒ Kastraki.


Tego dnia skierujemy się do serca Meteorów, gdzie odnajdziemy najwyżej ulokowane i najpotężniejsze monastyry. Zanim jednak wdrapiemy się na ich tarasy, nasza ścieżka poprowadzi nas u stóp gigantycznych, pionowych ostańców, które od wieków nazywane są tu „skalnymi strażnikami”. Te monolity nie tylko fizycznie strzegą dostępu do doliny, ale w wyobraźni dawnych mieszkańców stały się domem dla niesamowitych opowieści.

Przez stulecia wierzono, że każda nietypowo uformowana szczelina w skale kryje w sobie nadprzyrodzone moce. Najsłynniejsza lokalna legenda związana jest ze Smoczą Jaskinią (Dragon's Cave), którą miniemy na początku szlaku. Według podań, w głębokim, mrocznym pęknięciu gigantycznej skały ukrywał się potężny smok, który terroryzował okoliczne wioski i niszczył plony. Dopiero pierwsi mnisi, uzbrojeni w modlitwę i wiarę, zdołali wypędzić bestię z jej leża. Od tamtej pory jaskinia pozostaje pusta, a sami zakonnicy zaczęli traktować potężne skały jako naturalne, zesłane przez Boga bastiony chroniące ich przed złem całego świata. Ruszając tą trasą, wkroczymy więc w przestrzeń, gdzie historia chrześcijaństwa i ludowe baśnie od wieków przeplatają się na każdym kroku.

Tą fascynującą, niepowtarzalną wędrówkę rozpoczniemy w malowniczej wiosce Kastraki. Naszym pierwszym przystankiem będzie Monastery of Agios Nikolaos Anapafsa. Ze względu na bardzo ograniczoną przestrzeń na szczycie wąskiej skały, klasztor ten musiał zostać wybudowany piętrowo – na pierwszym poziomie znajduje się krypta i grobowce, na drugim cerkiew, a na trzecim refektarz i dawna rezydencja mnichów. Wejdziemy do środka, aby zobaczyć absolutny skarb: wspaniałe, XV-wieczne freski autorstwa Teofana z Krety, słynnego mistrza szkoły kreteńskiej, w tym niezwykle rzadkie przedstawienie Adama nadającego nazwy zwierzętom.

Mijając kolejne skały, przejdziemy obok wspomnianej Smoczej Jaskini. Jeśli przyjrzymy się sąsiednim ścianom, zauważymy wysokie, wykute w kamieniu nisze – to dawne „więzienia dla mnichów”, gdzie odsyłano zakonników łamiących klasztorne reguły.

Ścieżka poprowadzi nas mocno w górę przez las, aż wyjdziemy na platformę, przy której stoją dwa potężne klasztory: Varlaam oraz Great Meteoron (Wielki Meteor). W Warłamie koniecznie obejrzymy ogromną, drewnianą beczkę na wodę z XVI wieku, która mogła pomieścić aż 12 tysięcy litrów, oraz wciąż działający system linowy z kołowrotem. Wielki Meteor to z kolei najstarszy, największy i najwyżej położony klasztor (613 m n.p.m.). W tutejszym muzeum będziemy mogli zobaczyć rzadkie bizantyjskie rękopisy, bogato zdobione szaty liturgiczne oraz unikalną kaplicę-ossuarium, w której przechowuje się czaszki dawnych mnichów ułożone na półkach.

Następnie udamy się w dzicz do ukrytego klasztoru. Większość turystów kończy wycieczkę przy Wielkim Meteorze, ale my skręcimy na północ i zejdziemy w głąb gęstego, dzikiego lasu dębowego. Będzie to najbardziej wyciszający i klimatyczny fragment naszej wędrówki. Ścieżka doprowadzi nas do Ypapantí Monastery. Ten niezwykły klasztor jest wtopiony głęboko w ogromną wnękę skalną i wygląda, jakby wisiał nad ziemią. Przed kompleksem miniemy pomnik greckiego bohatera narodowego, papieża Vlachavasa, który w XIX wieku dowodził stąd lokalnym powstaniem przeciwko Turkom Otomańskim. Klasztor będzie zamknięty, ale obejrzymy go z leśnej polany, która da nam upragniony cień w sierpniowy dzień. Kawałek dalej, na szczycie sąsiedniej skały, dostrzeżemy też ruiny zrujnowanego klasztoru św. Dymitra.

W drodze powrotnej nasz szlak poprowadzi nas wzdłuż zapomnianych klasztorów i przez wspaniałe punkty widokowe usytuowane wzdłuż wysokiego, skalnego grzbietu. Każdy z nich otworzy przed nami zupełnie inną perspektywę i pozwoli nam spojrzeć na Meteory z dala od tłumów:
  • Pierwszy punkt widokowy ukaże nam zapierającą dech w piersiach panoramę całej doliny Kastraki. Zobaczymy stąd, jak niższe formacje skalne układają się w geometryczne rzędy, przypominające gigantyczne zęby wyrastające z ziemi.
  • Drugi punkt widokowy otworzy przed nami idealną, pocztówkową perspektywę na pionową iglicę Monastyru Rusanu (klasztoru św. Barbary). Z góry doskonale przyjrzymy się pięknym, wielopoziomowym ogrodom oraz przejściom mostowym, które są dbale pielęgnowane przez mieszkające tam zakonnice.
  • Trzeci punkt widokowy zaoferuje nam surowy widok na rzadko opisywane, tajemnicze monolity, które kryją mroczne karty z historii Meteorów.
To właśnie z tych wysokości przyjrzymy się dwóm potężnym, samotnym skałom – Modi oraz Alysos. Dziś są one całkowicie niedostępne dla turystów, a na ich płaskich wierzchołkach dostrzeżemy jedynie ledwo widoczne, zatarte przez czas kamienne ruiny.

Na skale Modi w XIV wieku wznosił się Monastyr św. Modesta, patrona rolników i zwierząt. Mnisi wybudowali tam małą cerkiew, do której jedyną drogą dotarcia był prymitywny system linowy z sieciami lub zawrotny ciąg drewnianych drabin przytwierdzonych do pionowej ściany. Klasztor opustoszał i popadł w całkowitą ruinę w XVII wieku.

Jeszcze bardziej poruszająca historia wiąże się z sąsiednią skałą Alysos, której nazwa oznacza w języku greckim „łańcuchy” lub „kajdany”. W XIV wieku działał tam Monastyr Pantokratora (Wszechmogącego). Według dawnych zapisków kronikarskich, na tej odciętej od świata skale znajdował się klasztorny karcer. Odbywali w nim karę mnisi z całego regionu, którzy dopuścili się najcięższych przewinień przeciwko surowej regule zakonnej. Byli oni dosłownie przykuwani żelaznymi łańcuchami do skalnych nisz, z dala od reszty wspólnoty. Do dziś na szczycie skrajnego monolitu zachowały się wtopione w kamień żelazne haki, które przypominają o surowości dawnego życia za murami.

Stojąc na tych punktach widokowych, będziemy mogli w ciszy wyobrazić sobie, jak skrajnych poświęceń oraz niezłomnej determinacji wymagało przetrwanie i budowa życia religijnego na tych niedostępnych wierzchołkach kilkaset lat temu.

Nazwa monastyru Status
godziny otwarcia (sierpień)
GPS
Klasztor Świętego Jerzego ze Szmatami
(Agios Georgios Mandilas; 380 m n.p.m.)
• jaskinia klasztorna, z którą wiąże się lokalna tradycja: co roku wspinacze przynoszą i zawieszają tam kolorowe chusty jako wota dziękczynne.
obiekt nieaktywny / jaskinia
zamknięty (widok z dołu)
39.7153406N, 21.6186481E
(ok. 150 metrów na wschód od parkingu w Kastraki)
Klasztor Świętego Ducha
(Agio Pneuma; 580 m n.p.m.)
• jedna z najstarszych pustelni w Meteorach, usytuowana na szczycie potężnej skały górującej bezpośrednio nad wioską Kastraki. Na szczycie znajduje się mała kaplica wykuta w kamieniu.
obiekt nieaktywny
ogólnodostępny (dzika ścieżka)
39.7144078N, 21.6231114E
(ok. 400 metrów podejścia pod górę od Smoczej Jaskini)
Kaplica Doupiani
(Skit Doupiani; 340 m n.p.m.)
• zlokalizowana u podnóża skał; w XII wieku stanowiła centrum administracyjne i miejsce spotkań pierwszych pustelników.
obiekt nieaktywny
zwiedzanie tylko z zewnątrz
39.7185011N, 21.6159511E
(ok. 250 metrów na zachód od ścieżki)
Klasztor Świętego Mikołaja Anapafsas
(Agios Nikolaos Anapafsa; 410 m n.p.m.)
• położony najbliżej wioski Kastraki, wzniesiony na skale o bardzo małej powierzchni, przez co jego struktura jest kilkupiętrowa
Sb: 9:00–17:00
Nd: zamknięty
39.7139947N, 21.6248981E
Klasztor Warłama
(Varlaam; 595 m n.p.m.)
• drugi co do wielkości, usytuowany naprzeciwko Wielkiego Meteoru.
Sb: 9:00–16:00
Nd: 9:00–16:00
39.7250481N, 21.6301322E
Wielki Meteor (Klasztor Przemienienia Pańskiego)
(Great Meteoron Monastery; 613 m n.p.m.)
• najwyżej położony i najstarszy ze wszystkich działających klasztorów, wybudowany na skale Platis Lithos.
Sb: 9:30–15:00
Nd: zamknięty
39.7265917N, 21.6263592E
Klasztor Ypapanti (Ofiarowania Pańskiego)
(Ypapantí Monastery; 440 m n.p.m.)
• niezwykły obiekt wykuty bezpośrednio w ogromnej niszy skalnej w północnej, rzadziej odwiedzanej części Meteorów. Został częściowo odrestaurowany, ale nie prowadzi regularnej działalności kultowej.
nieaktywny
(zwiedzanie tylko z zewnątrz)
39.7341858N, 21.6315511E
Klasztor Rousanou (Świętej Barbary)
(Moni Rousanou; 484 m n.p.m.)
• malowniczo wkomponowany w niższą, pionową skałę w centralnej części doliny.
Sb: 9:00–15:30
Nd: 9:00–17:00
39.7214772N, 21.6322314E





dzień 10
niedziela, 29 sierpnia 2027
DZIEŃ GÓRSKI
METEORY - POŁUDNIE
Na trasie zwiedzana Meteorów
fot. Dorota i Marek Szala


• Trasa: Kalambaka ⇒ Klasztor św. Mikołaja z Badovej ⇒ Skała Adrachti ⇒ Klasztor Świętej Trójcy ⇒ Klasztor św. Stefana ⇒ Kalambaka.

Ta trasa ma unikalny układ geograficzny i historyczny. W przeciwieństwie do szczytowych partii, które już znamy, tę wędrówkę podejmiemy u samego podnóża Meteorów – będziemy szli dnem doliny, dosłownie u stóp potężnych, pionowych filarów. To tutaj znajdują się geograficzne „korzenie” tych skał, a przede wszystkim historyczne korzenie tutejszego monastycyzmu. To w tych dolnych partiach, w naturalnych jaskiniach i szczelinach, w XI wieku osiedlili się pierwsi chrześcijańscy pustelnicy. Wielkie klasztory na wierzchołkach powstały dopiero kilkaset lat później. Idąc tą ścieżką, przejdziemy więc dokładnie taką samą drogą, jaką przez wieki pokonywała tutejsza historia: od surowych jaskiń w dole, aż po podniebne klasztorne twierdze na szczytach.

Wędrówkę rozpoczniemy na obrzeżach Kalambaki. Szybko uciekniemy od miejskiego zgiełku i wejdziemy na zacienioną, kamienistą ścieżkę, która poprowadzi nas wprost pod monumentalne ściany masywu. Naszą pierwszą dużą atrakcją będzie Monastery of St. Nicholas of Badova. Ten malutki, częściowo zrujnowany klasztor dosłownie wyrasta z jaskini w pionowej skale. Nie wejdziemy do środka, ale zatrzymamy się na dole, aby przyjrzeć się drewnianym balkonom zawieszonym nad przepaścią. To miejsce idealnie pokaże nam, jak wyglądało życie pierwszych ascetów w XI wieku – zanim powstały wielkie klasztory, mnisi mieszkali właśnie w takich naturalnych zagłębieniach, wchodząc do nich po drabinach ze sznurów lub prymitywnych rusztowaniach. Jeśli dobrze się przyjrzymy, w sąsiednich jaskiniach (zwanych jaskiniami św. Grzegorza) do dziś zauważymy resztki drewnianych schodów i platform.

Kawałek dalej miniemy skałę Adrachti (Wrzeciono). Ta niezwykle wąska, pionowa iglica skalna wygląda, jakby przeczyła prawom grawitacji – jest znacznie szersza na górze niż u podstawy. Ciekawostką jest, że przetrwała ona wszystkie silne trzęsienia ziemi w tym regionie, co miejscowi uznają za cud. Będzie to świetne miejsce na nasz pierwszy postój, bo turyści autokarowi tutaj nie docierają.

Dalej czekać nas będzie wspinaczka do Świętej Trójcy i panoramy. Ruszymy pod górę w kierunku Monastery of the Holy Trinity. Podejście pod sam klasztor będzie wymagało od nas trochę wysiłku – najpierw zejdziemy w głąb jaru, a potem będziemy wspinać się po około 140 schodach wykutych wewnątrz litej skały. Zanim w latach 20. XX wieku powstały te stopnie, mnisi i zaopatrzenie byli wciągani na górę w specjalnych siatkach. Na szczycie będzie czekać na nas nagroda: kultowy widok na klasztor „zawieszony” w chmurach. Warto wiedzieć, że to właśnie tutaj kręcono finałowe sceny filmu o Jamesie Bondzie „Tylko dla twoich oczu” (Roger Moore wspinał się po tutejszej pionowej ścianie). Wewnątrz zwiedzimy malutką cerkiew z pięknymi, choć pociemniałymi od dymu freskami z XVII wieku oraz unikalny, starodawny mechanizm kołowrotu.

Po wyjściu z klasztoru skierujemy się płaskim grzbietem w stronę Monastyru św. Stefana. Po drodze zatrzymamy się przy punkcie View of Kalabaka – to szeroka platforma skalna, z której zobaczymy całe miasto z lotu ptaka oraz wijącą się w oddali rzekę Pinios. Po drodze miniemy też ukryte w krzakach kamienne ruiny dawnego, niedostępnego już klasztoru św. Jana Apostoła.

Nazwa monastyru Status
godziny otwarcia (sierpień)
GPS
Pustelnie Badovas (Świętego Mikołaja Badovasa)
(Monastery of St. Nicholas of Badova; 360 m n.p.m.)
• spektakularne, kilkupiętrowe drewniano-kamienne konstrukcje „wklejone” w jaskinie i zagłębienia pionowej ściany skalnej w dolinie Badovas.
obiekt nieaktywny (ruiny)
zamknięty (zwiedzanie z zewnątrz)
39.7126131N, 21.6268803E
Monastyr Świętej Trójcy
(Agia Triada; 570 m n.p.m.)
• ulokowany na wyjątkowo stromej i widowiskowej iglicy skalnej (znany z filmu o Jamesie Bondzie).
Sb: 9:00–17:00
Nd: 9:00–17:00
39.7132800N, 21.6355319E
Klasztor Świętego Stefana
(Agios Stefanos monastery; 528 m n.p.m.)
• położony na południowym krańcu kompleksu, charakteryzuje się najłatwiejszym dostępem (wchodzi się do niego bezpośrednio z poziomu drogi przez mostek)
Sb: 9:30–13:30, 15:30–17:30
Nd: 9:30–13:30, 15:30–17:30
39.7093208N, 21.6391456E





dzień 11
poniedziałek, 30 sierpnia 2027
POWRÓT DO DOMU
Litochoro i Zatoka Termajska widziane z masywu Olimpu
Litochoro i Zatoka Termajska widziane z masywu Olimpu
[By Nikos Laskaridis (Own work) [CC BY-SA 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)], via Wikimedia Commons]

Trasa przejazdu autokarem klasy luks:
Grecja – Macedonia – Serbia – Węgry – Słowacja – Polska
czas przejazdu: około 24 godziny


dzień 12
wtorek, 31 sierpnia 2027
POWRÓT DO POLSKI


Planowany przyjazd
Kraków, Aleja Jana Pawła II, parking przy NCK
około godz. 12.00




UWAGA
Należy liczyć się z tym, iż niekorzystne warunki pogodowe
mogą wpłynąć na zmianę planu i założeń wycieczki.





CAŁKOWITY KOSZT WYCIECZKI
5600 zł

HARMONOGRAM WPŁAT
Termin
Kwota
do 10 grudnia 2026 r.
625 zł
do 10 stycznia 2027 r.
625 zł
do 10 lutego 2027 r.
625 zł
do 10 marca 2027 r.
625 zł
do 10 kwietnia 2027 r.
625 zł
do 10 maja 2027 r.
625 zł
do 10 czerwca 2027 r.
625 zł
do 10 lipca 2027 r.
625 zł
do 10 sierpnia 2027 r.
600 zł


Niedotrzymanie terminu wpłaty
może skutkować skreśleniem z listy uczestników,
bez prawa zwrotu dotąd wpłaconej kwoty.

Cena wycieczki obejmuje:

  • transport autokarem klasy turystycznej,
  • ubezpieczenie NNW + KL,
  • składki na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny i Turystyczny Fundusz Pomocowy,
  • opłaty wjazdowe do miast i parkingowe,
  • bilet wstepu do Delf,
  • rejs statkiem na Skiathos,
  • 7 noclegów HB w Platamonas
  • 2 noclegi BB w Kalambaka

Cena wycieczki nie obejmuje:
  • biletów wstępu do odwiedzanych obiektów innych niż Delfy,
  • innych świadczeń nie przewidzianych w programie,
  • ubezpieczenia od kosztów rezygnacji i przerwania podróży,
  • ubezpieczenia od chorób przewlekłych,
  • kosztów atrakcji podejmowanych przez uczestnika samodzielnie podczas wędrówki lub w ramach czasu wolnego np. opłat wstępu do innych zwiedzanych obiektów, zakupu pamiątek.


Każdy uczestnik wyjazdu jest zobowiązany do posiadania ważnej karty EKUZ.

Uczestnik ponosi odpowiedzialność i konsekwencje (w tym finansowe)
w przypadku braku odpowiednich dokumentów.

- - -

Jeśli zdecydowałeś dołączyć się do nas
- to świetnie! Co dalej?

Najpierw skontaktuj się z Markiem:
tel. 508-544-538  lub e-mail: dmszala@gmail.com

Jeśli zostałeś umieszczony na liście uczestników, dokonaj wpłaty
w podanej wysokości wg harmonogramu wpłat na konto nr:
55 1240 4588 1111 0010 7214 2661
z dopiskiem w tytule wpłaty: kto płaci i za co
(czyli podaj imię i nazwisko oraz nazwę wyjazdu GRECJA.


UWAGA! W przypadku rezygnacji z wyjazdu i braku zastępstwa
nie zwracamy dokonanych wpłat.





Nasze cele
W ramach prowadzonej działalności stwarzamy możliwości do wędrówki, poznawania świata, bycia blisko natury, czy integracji w zespole ludzi o wspólnych zainteresowaniach, dla których dzielenie się czasem z innymi jest przyjemnością. Nie ważny jest tutaj wiek, usposobienie, czy poglądy, ale wspólna pasja, radość bycia i wzajemna życzliwość. Nie kierujemy się ideologiami, ale zwyczajną turystyczna etyką. Podczas wyjazdów zajmujemy się koordynacją całego przedsięwzięcia, każdy uczestnik otrzymuje plan wycieczki i niezbędne materiały informacyjne, a będąc już na trasie wspieramy się razem, aby zrealizować założone cele.

Jeśli widzisz swoją osobę w takiej grupie - jest to pierwszy krok,
abyś do nas dołączył.

Przeczytaj zanim skorzystasz z naszej oferty

Wycieczkę oferujemy występując w roli Agencji Turystycznej. Oferujemy w niej udział podejmując współpracę z organizatorem turystyki - Biurem Podróży DIUNA TRAVEL. W przypadku tej imprezy turystycznej uczestnikom przysługują wszystkie prawa UE mające zastosowanie do imprez turystycznych, zaś przedsiębiorstwo, z którym współpracujemy, ponosi pełną odpowiedzialność za należytą realizację imprezy turystycznej.

Zanim wybierzesz się z nami na wycieczkę powinieneś obowiązkowo zapoznać się także z Polityką Prywatności oraz Polityką Cookies na naszej stronie. Zostały one opracowane w związku wymogami narzuconymi przez Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27.04.2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane powszechnie jako "RODO"), a także Prawo Telekomunikacyjne z dnia 16.11.2012 r.


Dorota Szala NA WYCIECZKĘ       NIP 6781742253
31-928 Kraków, os. Centrum B 11/52
wpis do rejestru CEOTiPUNPUT nr: Z/65/2018
tel. 507-953-300       e-mail: dmszala@gmail.com

West Highland Way

Dziki Zew i Magia LEGENDARNY SZLAK WEST HIGHLAND WAY SZKOCJA
23 maja – 3 czerwca 2027

Zostaw za sobą codzienność i poczuj przestrzeń
udając się na wyprawę życia,
gdzie surowe piękno gór spotyka się z mistyczną ciszą dolin.
Przejdź kultowe 154 kilometry przez serce Highlands –
tam, gdzie wolność ma zapach wrzosu, a każdy krok odsłania krajobrazy,
które na zawsze zmieniają definicję zachwytu.

WYLOT
odlot przylot
23 maja 2027 niedziela godz. 9:35 godz. 7:30 - zbiórka na lotnisku, odprawa Kraków Airport KRK lot nr FR6625 23 maja 2027 godz. 11:25 Edinburgh Airport EDI
POWRÓT
odlot przylot
3 czerwca 2027 godz. 18:35 godz. 16:00 - zbiórka na lotnisku, odprawa Edinburgh Airport EDI lot nr FR6624 3 czerwca 2027 godz. 22:15 Kraków Airport KRK

12 dni w sercu Szkocji: West Highland Way i Ben Nevis

Przejście najsłynniejszego trekkingowego szlaku Szkocji to marzenie każdego, kto kocha przestrzeń, surowy klimat i górską wolność. Przed Wami kompletny, 12-dniowy plan wyprawy, podczas której pokonamy kultowe 154 kilometry trasy West Highland Way, staniemy na najwyższym szczycie Wielkiej Brytanii – Ben Nevis, a na koniec poczujemy klimat historycznego Edynburga.

To nie będzie zwykły obóz wędrowny. Cały szlak przejdziemy „na lekko” – z małymi, podręcznymi plecakami, chłonąc widoki bez nadmiernego obciążenia. Nasz prywatny autokar codziennie przewiezie główne bagaże bezpośrednio do miejsc noclegowych, a wieczorami zamiast rozbijania namiotów w deszczu, zameldujemy się w komfortowych pokojach hotelowych oraz skosztujemy tradycyjnej szkockiej kolacji.

Sprawdźcie, jak krok po kroku będzie wyglądała nasza wielka, szkocka przygoda!

Każdy odcinek naszej wędrówki możemy uwiecznić w Paszporcie West Highland Way (będziemy je zamawiać odrębnie dla chętnych), w którym zbiera się pieczątki w punktach paszportowych wzdłuż trasy. W ten sposób powstanie trwały zapis naszej przygody, a zarazem sami stworzymy idealną pamiątkę z pokonania najsłynniejszego długodystansowego szlaku Szkocji. Ponadto po przejściu całego szlaku można otrzymać oficjalny medal ukończenia West Highland Way. Niezależnie od tego, czy walczyłeś z muszkami w Loch Lomond, czy zdobyłeś Diabelskie Schody, ten pamiątkowy medal to najlepszy sposób, aby zabrać West Highland Way do domu ze sobą. Medal ten wykonany jest w kolorze antycznego srebra i ozdobiony drogowskazem West Highland Way 96 mil.



Dzień 1
niedziela, 23.05.2027

Nasza baza: Tyndrum

Tyndrum to strategiczny punkt na trasie West Highland Way, leżący mniej więcej w połowie szlaku. Choć miejscowość jest niewielka, ma duże znaczenie logistyczne i zaskakująco bogatą historię. Otoczona górami, stanowi idealną bazę do odpoczynku przed najtrudniejszymi, bardziej surowymi etapami trekkingu prowadzącymi w stronę Rannoch Moor i Glen Coe.

Dla wędrowców kluczowe znaczenie ma doskonałe zaplecze handlowe i gastronomiczne – można tu uzupełnić zapasy w lokalnych sklepach oraz zjeść ciepły posiłek w kultowych barach i pubach. Miłośnicy historii znajdą tu ślady dawnych kopalni złota i ołowiu, a także miejsce historycznej bitwy pod Dalrigh z 1306 roku, gdzie Robert Bruce walczył z klanem MacDougall. Dodatkowym atutem Tyndrum jest świetne skomunikowanie z resztą Szkocji m.in. dzięki stacjom kolejowym.

Dla wędrowców idących West Highland Way Tyndrum to najważniejszy punkt zaopatrzeniowy na całej trasie. Po opuszczeniu Milngavie jest to ostatnie miejsce z tak bogatą infrastrukturą handlowo-usługową, pozwalające na regenerację oraz uzupełnienie zapasów przed wejściem na dzikie i niemal bezludne obszary Rannoch Moor.

Jedzenie i puby

  • The Real Food Cafe – Kultowe miejsce na szlaku, słynące z doskonałego Fish and Chips (również w wersji bezglutenowej) oraz pożywnych śniadań szkockich serwowanych od rana. Mają tam też specjalną myjkę na zewnątrz, w której przed wejściem do środka można opłukać ubłocone buty trekkingowe.
  • The Green Welly Stop – Ogromny, legendarny punkt przystankowy. Na miejscu działa restauracja serwująca domowe zupy i tradycyjne szkockie wypieki, stacja paliw oraz bardzo dobrze zaopatrzony sklep monopolowy z dużym wyborem whisky.
  • The Tyndrum Inn – Klasyczny, lokalny pub serwujący tradycyjne, ciężkie dania barowe (np. burgery z wołowiny Scotch czy lokalny haggis). Idealne miejsce na wieczorne piwo po całym dniu marszu.

Zakupy i sprzęt turystyczny

  • Sklep wielobranżowy (na stacji Green Welly) – Działa do późnego wieczora. Można tu kupić standardowe artykuły spożywcze na drogę, świeże pieczywo, przekąski oraz podstawowe artykuły apteczne oraz, co ważne, 
  • The Green Welly Outdoor Store – Jeśli na dotychczasowym etapie szlaku zniszczył się sprzęt, to idealne miejsce na zakupy. Posiada szeroki wybór odzieży technicznej, butów, skarpet trekkingowych, impregnatów, a także butli z gazem do palników turystycznych i map.

Logistyka i usługi

  • Dwie stacje kolejowe – Tyndrum Lower oraz Upper Tyndrum. Pozwalają one na łatwy dojazd z Glasgow lub ułatwiają powrót, gdyby ktoś z przyczyn zdrowotnych musiał przerwać wędrówkę.
  • Bankomat i poczta – Dostępne na miejscu, co pozwala na bezproblemowe podreperowanie zapasów gotówki (przydatnej w mniejszych schroniskach czy przy punktach samoobsługowych "honesty boxes" dalej na trasie).

Dzięki tak dobrej infrastrukturze, nocując w Tyndrum, nie trzeba dźwigać zapasów jedzenia na kolejne dni – wszystko można zorganizować na miejscu przed wyjściem w góry.

Dzień 2
poniedziałek, 24.05.2027

🥾 Etap 1: Milngavie – Drymen

Początek szlaku West Highland Way w Milngavie (obraz wygenerowany przez AI)
Jesteśmy gotowi! A.D. 2027. Początek West Highland Way w Milngavie -
Zanim spakujemy prawdziwe walizki, poprosiliśmy AI o zwizualizowanie naszych planów – zobaczcie,
jak według sztucznej inteligencji będzie wyglądać nasza przygoda!
Właśnie ruszamy! Idziecie z nami?

Ruszymy ku wielkiej, szkockiej przygodzie! Naszą przygodę ze szlakiem West Highland Way zaczniemy na deptaku w Milngavie – to kameralne miasteczko położone na północnych obrzeżach Glasgow. Zbiórkę zaplanowaliśmy w samym sercu tamtejszego pasażu handlowego, gdzie stoi charakterystyczny kamienny obelisk oraz metalowa brama, pod którą każdy wędrowiec robi sobie pamiątkowe zdjęcie przed startem. Po spakowaniu podręcznych plecaków i krótkiej odprawie, przejdziemy pod konstrukcją i postawimy pierwsze oficjalne kroki na trasie. Początek drogi potraktujemy czysto rozgrzewkowo, bez zbędnego pośpiechu, dopasowując tempo marszu tak, aby każdy mógł spokojnie wejść w trekkingowy rytm.

Szybko zostawimy w tyle miejską zabudowę i wkroczymy na zielone ścieżki parku Mugdock Country. Będziemy wędrować dobrze przygotowanymi, płaskimi traktami, które wiją się wzdłuż niewielkich jezior i gęstych zagajników, co pozwoli nam powoli odciąć się od cywilizacji. Z każdym kolejnym kilometrem przestrzeń wokół nas zacznie się wyraźnie otwierać. Szlak zejdzie na trasę dawnej linii kolejowej, z której będziemy podziwiać pierwsze szerokie widoki na łagodne, zielone wzgórza Campsie Fells, wprowadzające nas powoli w klimat dzikiej Szkocji. Maszerując tym płaskim nasypem, będziemy chłonąć spokój tutejszych pastwisk i dolin, a przy sprzyjającym wietrze na pewno wyczujemy w powietrzu charakterystyczny, torfowy zapach z pobliskiej destylarni Glengoyne, którą miniemy po drodze.

W drugiej połowie dnia, po przejściu urokliwego odcinka przez łąki i lokalne zagrody, dotrzemy w okolice tradycyjnej wioski Drymen. Po pokonaniu około 19 kilometrów na pewno poczujemy już w nogach ten pierwszy dzień marszu, ale będzie to idealny, sielankowy rozbieg przed znacznie wyższymi i bardziej surowymi pasmami górskimi, które czekać będą na nas w kolejnych dniach. Na miejscu, w pobliżu centrum miejscowości, spotkamy się z naszym kierowcą i zapakujemy się do autokaru, który zabierze nas na zasłużony odpoczynek i obfitą kolację do naszej bazy noclegowej.

📍 Na naszym szlaku: Mugdock Country Park
• Wzgórza Campsie Fells • Destylarnia Glengoyne
📏 Nasz dystans ⏱️ Czas przejścia 📈 Suma podejść 🟢 Poziom trudności
ok. 19 km
(12 mil)
4 – 5 godzin ok. 230 metrów łatwy
rozgrzewkowy
Dzień 3
wtorek, 25.05.2027

🥾 Etap 2: Drymen – Rowardennan

Panorama Loch Lomond ze wzgórza Conic Hill  (obraz wygenerowany przez AI)
Łapiemy oddech, stojąc na Conic Hill. Początek West Highland Way z Milngavie już za nami.
Schodzimy do Balmaha nad Loch Lomond, mając wokół całą przestrzeń dla siebie wg wizji AI.

Wkroczymy w krainę wielkiej wody i majestatycznych wzgórz! Tego dnia wejdziemy w krainę wielkich jezior i pierwszych poważnych wzniesień. Po opuszczeniu Drymen wejdziemy w gęsty, klimatyczny las Garadhban, gdzie będziemy maszerować po miękkim, typowo leśnym podłożu. Prawdziwe wyzwanie i zmiana scenerii zaczną się jednak kawałek dalej, gdy linia drzew nagle zrzednie, ustępując miejsca otwartej przestrzeni. To właśnie tam przed naszymi oczami pojawi się charakterystyczne wzgórze Conic Hill. Podejście na ten szczyt będzie wymagało od nas nieco wysiłku, dobrego rozłożenia sił i uwagi na kamienistych stopniach, ale widok z góry w pełni zrekompensuje każdy krok w górę. Ze szczytu otworzy się przed nami ogromna panorama na gigantyczne jezioro Loch Lomond oraz rozrzucone na jego tafli zielone wyspy, które wyznaczają idealną, geologiczną granicę szkockich Highlands.

Po zejściu ze wzgórza zrobimy krótką przerwę w tętniącej życiem osadzie Balmaha, skąd charakter naszej dalszej wędrówki całkowicie się zmieni. Przez kolejne kilometry będziemy iść bezpośrednio wzdłuż dzikiego, wschodniego brzegu jeziora Loch Lomond. Szlak stanie się tutaj bardziej wymagający, kapryśny i pofalowany – ścieżka będzie stale wznosić się i opadać, prowadząc nas leśnymi zakosami pośród wiekowych dębów, mchów i paproci. Co jakiś czas szlak wyprowadzi nas prosto na kamieniste, urokliwe plaże nad samą wodą, gdzie będziemy mogli na chwilę usiąść, odpocząć i dotknąć krystalicznie czystej wody w jeziorze.

Nasz finał tego intensywnego i satysfakcjonującego odcinka zaplanowaliśmy na przystani w Rowardennan. Po przejściu około 23 kilometrów zdejmiemy plecaki i zameldujemy się na pokładzie lokalnego tramwaju wodnego. Podczas relaksującego rejsu na drugą stronę jeziora będziemy mogli odpocząć, dać wytchnienie nogom i podziwiać potęgę otaczających nas szczytów z zupełnie nowej perspektywy, prosto z poziomu wody. Gdy dobijemy do brzegu, na pobliskim parkingu będzie już na nas czekał nasz autokar, który sprawnie zabierze nas z powrotem do hotelu na wieczorną regenerację i obiadokolację.

📍 Na naszym szlaku: Las Garadhban • Szczyt Conic Hill
• Brzeg Loch Lomond • Przystań Rowardennan
📏 Nasz dystans ⏱️ Czas przejścia 📈 Suma podejść 🟠 Poziom trudności
ok. 23 km
(14 mil)
6 – 7 godzin ok. 430 metrów średni
wymagający
Dzień 4
środa, 26.05.2027

🥾 Etap 3: Rowardennan – Beinglas (The Drovers Inn)

sciezka wzdłuz Loch Lomond. Po prawej zabytkowy pub The Drovers Inn  (obraz wygenerowany przez AI)
Ten etap wiedzie nas wzdłuż malowniczego Loch Lomond,
a zakończenie nastąpi w słynnym pubie The Drovers Inn (po prawej Marek przed wejściem do pubu)
- taką przyszłość wygenerował nam AI.

Logistyczne wyzwanie i najbardziej surowy odcinek Loch Lomond! Trzeci dzień wędrówki rozpoczniemy nietypowo – od porannego rejsu tramwajem wodnym przez jezioro Loch Lomond, co pozwoli nam dotrzeć do Rowardennan, gdzie zakończyliśmy poprzedni etap. Szlak rozpoczniemy od łagodnego podejścia szeroką ścieżką leśną, rozgrzewając się przed trudniejszymi odcinkami. To spokojny wstęp do wyzwań, które czekają nas dalej, pozwalający nacieszyć się widokami na gładką taflę wody.

Prawdziwa przygoda zacznie się za hotelem Inversnaid. Szlak stanie się techniczny i wymagający, prowadząc przez skaliste ścieżki, gęste paprocie i strome podejścia. Będziemy mijać liczne głazy i korzenie, a krajobraz wokół stanie się bardziej surowy. To właśnie tam, wzdłuż północnego brzegu, czeka nas najbardziej intensywna część wędrówki, wymagająca uwagi, ale oferująca wspaniałe widoki na dzikie zakątki jeziora.

W drugiej części dnia teren nieco złagodnieje, przechodząc w zielone pastwiska w pobliżu farmy Beinglas. Po zejściu z głównego szlaku i przejściu przez rzekę Falloch, dotrzemy do historycznego pubu The Drovers Inn. Ten klimatyczny, XVII-wieczny obiekt będzie idealnym miejscem na odpoczynek po wymagającym marszu, a tuż obok czekać będzie nasz autokar.

📍 Na naszym szlaku: Wodospad Inversnaid • Jaskinia Rob Roy's Cave
• Dolina Glen Falloch • Pub The Drovers Inn
📏 Nasz dystans ⏱️ Czas przejścia 📈 Suma podejść 🔴 Poziom trudności
ok. 22.5 km
(14 mil)
6 – 7 godzin ok. 470 metrów trudny
techniczny
Dzień 4
czwartek, 27.05.2027

🥾 Etap 4: Beinglas – Tyndrum

Strathfillan  (obraz wygenerowany przez AI)
Typowe szkockie pożegnanie dnia według wyobrażenia wygenerowanego przez AI.
Wpatrzeni w magiczne, zachodzące słońce zmierzamy do Tyndrum,
położonego w malowniczej dolinie Strath Fillan (to tam właśnie mamy hotel).

Wędrówka w cieniu potężnych szczytów ku naszej bazie noclegowej! Ten etap naszej przygody przyniesie wyraźną zmianę scenerii, ponieważ oficjalnie zostawimy w tyle jezioro Loch Lomond i wejdziemy głębiej w górzyste obszary Highlands. Rano wyruszymy z okolic farmy Beinglas i od razu wejdziemy na dobrze przygotowany, szeroki trakt wojskowy z XVIII wieku. Droga ta będzie łagodnie wznosić się i opadać, prowadząc nas samym dnem rozległych, zielonych dolin. Nad naszymi głowami przez cały dzień będą górować potężne szczyty, z których największe wrażenie zrobi charakterystyczna, stożkowata góra Ben More – jej imponująca sylwetka będzie nam towarzyszyć przez wiele kilometrów, przypominając o surowym charakterze tej części Szkocji.

Mniej więcej w połowie drogi miniemy urokliwe, schowane wśród wzgórz Crianlarich, skąd szlak wprowadzi nas w gęste, pachnące lasy iglaste. Ścieżka zacznie wić się bezpośrednio wzdłuż szumiącej rzeki Fillan, co stworzy bardzo przyjemny, spokojny klimat do marszu. Po drodze zrobimy krótką przerwę przy ukrytych w dolinie ruinach zabytkowego klasztoru św. Fillana, który skrywa w sobie opowieści z dawnych lat. Z każdym kolejnym kilometrem otoczenie wokół nas zacznie stawać się coraz bardziej surowe i otwarte, odsłaniając przed nami dawne tereny kopalni ołowiu – to znak, że zbliżamy się już do krawędzi naszej dzisiejszej mety.

Całodniową wędrówkę zakończymy w tętniącej życiem, strategicznie położonej wiosce Tyndrum. To wyjątkowo ważny moment całej wyprawy, ponieważ właśnie tutaj znajduje się nasza stała baza noclegowa na kolejne dni. Zamiast męczącego rozbijania namiotów, zameldujemy się w komfortowych pokojach hotelowych, gdzie będzie czas na gorący prysznic i przebranie się. Gdy już wszyscy odpoczną, udamy się wspólnie do lokalnego pubu na tradycyjną, obfitą szkocką kolację, by w świetnej atmosferze zregenerować siły przed kolejnymi widowiskowymi etapami na szlaku West Highland Way.

📍 Na naszym szlaku: Dolina Glen Falloch • Widok na szczyt Ben More
• Ruiny klasztoru św. Fillana • Hotel w Tyndrum
📏 Nasz dystans ⏱️ Czas przejścia 📈 Suma podejść 🟠 Poziom trudności
ok. 19.5 km
(12 mil)
5 – 6 godzin ok. 490 metrów średni
umiarkowany
Dzień 6
piątek, 28.05.2027

🥾 Etap 5: Tyndrum – Bridge of Orchy

Strathfillan (obraz wygenerowany przez AI)
Dzisiaj mamy krótki etap, ale cudowne plenery nie opuszczają nas
wg wizji AI

Spokojny marsz w sercu doliny i zbieranie sił na wielkie wyzwanie! Za nami półmetek całej wędrówki. Piąty dzień wędrówki zaplanowaliśmy jako krótki, regeneracyjny etap, idealny na odpoczynek dla zmęczonych mięśni przed kolejnymi wyzwaniami. Po śniadaniu w Tyndrum ruszymy spokojnie na północ, podążając szeroką ścieżką wzdłuż linii kolejowej. Trasa poprowadzi nas dnem polodowcowej doliny, otoczonej monumentalnymi, trawiastymi zboczami Beinn Odhar i Beinn Dorain. To doskonała okazja, by bez pośpiechu chłonąć szkockie krajobrazy, mając wierzchołki gór często schowane w chmurach.

Krajobraz będzie stawał się coraz bardziej przestronny, a maszerujący miną malowniczy wiadukt kolejowy w Auch. Etap ten to esencja relaksującego trekkingu, wolnego od stromych podejść, oferującego za to wspaniałe widoki i okazję do częstych przerw na zdjęcia. Droga minie szybko i lekko, pozwalając na pełną regenerację sił w otoczeniu natury.

Wędrówkę zakończymy w urokliwej osadzie Bridge of Orchy, która jest uważana za bramę do prawdziwych Highlands. Zatrzymamy się przy kamiennym moście nad rzeką, co będzie świetną okazją do grupowych fotografii. Krótki dystans pozwoli na wczesne zakończenie dnia i zebranie energii przed kolejną, wymagającą przeprawą przez dzikie tereny Rannoch Moor.

📍 Na naszym szlaku: Stożek Beinn Dorain • Wiadukt w Auch • Rzeka Orchy
• Kamienny most w Bridge of Orchy
📏 Nasz dystans ⏱️ Czas przejścia 📈 Suma podejść 🟡 Poziom trudności
ok. 11.5 km
(7 mil)
3 – 4 godziny ok. 120 metrów krótki
regeneracyjny
Dzień 7
sobota, 29.05.2027

🥾 Etap 6: Bridge of Orchy – Glencoe Mountain Resort

Rannoch Moor (obraz wygenerowany przez AI)
Maszerujemy przez legendarny płaskowyż na spotkanie wysokich gór.
Tak spędzimy ten czas wg AI.

Wkroczymy w jedno z najdzikszych i najbardziej niesamowitych miejsc w Wielkiej Brytanii! Szósty etap to wędrówka przez jeden z najbardziej surowych i odizolowanych zakątków Szkocji, rozpoczynająca się od podejścia na wzgórze Mamm Carraigh, z którego roztacza się widok na hotel Inveroran. Następnie szlak prowadzi przez serce dzikiego płaskowyżu Rannoch Moor – pustą przestrzeń torfowisk i jezior, oferującą niesamowite, surowe krajobrazy, które zapadną w pamięć na długo.

Trasa przebiega historyczną, XVIII-wieczną drogą kamienną Telforda, zapewniającą twardy, lecz wymagający grunt pod stopami. Brak osłony drzew sprawia, że jesteśmy w pełni wystawieni na kaprysy szkockiej pogody, co intensyfikuje wyprawowy klimat, a w oddali dumnie wznosi się ikoniczna góra Buachaille Etive Mòr, strzegąca wjazdu do doliny Glen Coe.

Marsz zakończymy przy Glencoe Mountain Resort, gdzie po pokonaniu dzikiego odcinka czeka zasłużony odpoczynek w lokalnej kawiarni przed spotkaniem z autokarem. To miejsce pozwala na chwilę relaksu i wspólne świętowanie osiągnięcia celu w otoczeniu imponujących, górskich krajobrazów.

📍 Na naszym szlaku: Hotel Inveroran • Płaskowyż Rannoch Moor
• Szczyt Buachaille Etive Mòr • Glencoe Mountain Resort
📏 Nasz dystans ⏱️ Czas przejścia 📈 Suma podejść 🔴 Poziom trudności
ok. 19 km
(12 mil)
5 – 6 godzin ok. 340 metrów trudny
wymagający
Dzień 8
niedziela, 30.05.2027

🥾 Etap 7: Glencoe – Kinlochleven (Diabelskie Schody)

Pasaż Diabelskich Schodów w dolinie Glen Coe (obraz wygenerowany przez AI)
Zmierzyć się na dzisiaj trzeba z legendarnymi Devil's Staircase (Diabelskie Schody).
Przedsmak wyprawy oczami AI.

Staniemy oko w oko z legendą i zdobywcami najwyższego punktu szlaku! W siódmy dzień naszej wędrówki wejdziemy w najwyższe i najbardziej surowe partie szkockich Highlands. Rano wyruszymy z parkingu przy stacji Glencoe Mountain Resort i skierujemy się bezpośrednio dnem legendarnej doliny Glen Coe. To miejsce o niezwykle potężnej przestrzeni, głęboko zakorzenione w historii i dawnych klanowych opowieściach. Pomaszerujemy w cieniu monumentalnej ściany Buachaille Etive Mòr, a po drodze miniemy kultową, samotną chatkę Blackrock Cottage, która jest jednym z najchętniej fotografowanych miejsc w całej Szkocji. Prawdziwe wyzwanie i zmiana rytmu marszu zaczną się jednak kawałek dalej, gdy przed naszymi oczami wyrośnie strome, zygzakowate podejście pod słynne Devil's Staircase (Diabelskie Schody) – historyczną ścieżkę militarną, którą w XVIII wieku budowali w tym surowym klimacie żołnierze generała Wade'a.

Na tym odcinku narzucimy sobie spokojne, miarowe tempo, krok po kroku zdobywając kolejne metry wysokości i robiąc regularne przerwy na złapanie oddechu. Choć strome podejście na pewno wyciśnie z nas trochę potu, to otaczające nas zewsząd surowe, skaliste ściany pasma górskiego będą nas motywować do marszu. Gdy w końcu dotrzemy na samą przełęcz, staniemy na najwyższym punkcie całej trasy West Highland Way, położonym na wysokości 550 m n.p.m. Widok, jaki się stamtąd roztacza, natychmiast pozwoli zapomnieć o zmęczeniu. Odetchniemy głęboko, podziwiając szeroką panoramę najeżonego pasma górskiego Mamores, a przy dobrych warunkach pogodowych na horyzoncie zarysuje się potężna sylwetka Ben Nevis, czyli najwyższego szczytu całego archipelagu brytyjskiego.

Po dłuższym odpoczynku i zrobieniu pamiątkowych zdjęć na najwyższym punkcie szlaku, rozpoczniemy długie, bardzo widokowe zejście dawną drogą techniczną wzdłuż rurociągu rzeki Leven. Ścieżka będzie wiła się łagodnymi serpentynami w dół, otwierając przed nami coraz to nowe perspektywy na rozległe, dzikie doliny. Nasz intensywny dzień zakończymy w ukrytej wśród gór osadzie Kinlochleven, która leży u ujścia rzeki do fiordu. To właśnie tam, na parkingu w centrum miejscowości, spotkamy się z naszym autokarem, by po tak udanym i pełnym emocji dniu udać się na zasłużony odpoczynek do hotelu.

📍 Na naszym szlaku: Chatka Blackrock Cottage • Przełęcz Devil's Staircase (550 m n.p.m.)
• Panorama pasma Mamores • Dolina Kinlochleven
📏 Nasz dystans ⏱️ Czas przejścia 📈 Suma podejść 🔴 Poziom trudności
ok. 14.5 km
(9 mil)
4 – 5 godzin ok. 430 metrów trudny
górski
Dzień 9
poniedziałek, 31.05.2027

🥾 Etap 8: Kinlochleven – Fort William (Wielki Finał)

Glencoe (obraz wygenerowany przez AI)
Z Glencoe ruszamy na ostatni etap, który zakończymy w Fort William.
Tak widzi to AI!

Ostatni krok ku chwale i zasłużonej dumie! Finałowy dzień naszej wielkiej szkockiej przygody zaczniemy od dość stromego, ale bardzo klimatycznego podejścia leśną ścieżką bezpośrednio z Kinlochleven. Gdy tylko wyjdziemy ponad linię drzew i złapiemy odpowiedni rytm marszu, w dole otworzy się przed nami widok na całe miasteczko oraz rozciągający się u jego stóp fiord Loch Leven. Chwilę później wkroczymy w urokliwą, całkowicie wyludnioną dolinę Lairigmor, zwaną przez lokalnych mieszkańców „Wielką Przełęczą”. Będziemy maszerować szerokim szlakiem otoczeni surowymi, trawiastymi zboczami gór, mijając po drodze opuszczone ruiny dawnych kamiennych gospodarstw. Cisza tego surowego miejsca pozwoli nam w pełni poczuć klimat bezludnych Highlands i nacieszyć się ostatnimi godzinami spędzonymi na szlaku.

W drugiej połowie dnia, po opuszczeniu otwartej doliny, ścieżka wprowadzi nas w rejon gęstego lasu, skąd zacznie wyłaniać się potężna, północna ściana Ben Nevis – najwyższego szczytu całej Wielkiej Brytanii, który od tej pory będzie nam towarzyszył przez niemal cały czas. Gdy zaczniemy schodzić łagodnymi serpentynami w kierunku zielonej doliny Glen Nevis, z każdym krokiem będziemy czuć satysfakcję ze zbliżania się do końca wyprawy. Końcowe kilometry poprowadzą nas płaską, spokojną drogą asfaltową, która doprowadzi naszą grupę bezpośrednio do tętniącego życiem serca Fort William. Choć nasze nogi po tylu dniach wędrówki będą już mocno zmęczone, to świadomość, że cel jest na wyciągnięcie ręki, doda nam energii na ostatnich metrach

Glencoe (obraz wygenerowany przez AI)
The Last Step - Fort William. Wędrówka zakończona!
Pocztówka z przyszłości – wg wizji AI

Nasz wielki trekking oficjalnie i uroczyście zakończymy na głównym deptaku miasta, stając przed słynnym, odlanym z brązu pomnikiem zmęczonego wędrowca (The Man with Sore Feet), który symbolicznie masuje swoje obolałe stopy. To właśnie w tym miejscu zrobimy sobie wspólne, pamiątkowe zdjęcie grupowe, trzymając w rękach oficjalne certyfikaty ukończenia szlaku West Highland Way. Tuż obok, na parkingu w centrum miasta, będzie już na nas czekał nasz autokar, którym pojedziemy do bazy na odpoczynek i odświeżenie się po trasie. Zwieńczeniem całego wyjazdu będzie wspólna, uroczysta kolacja w tradycyjnym pubie, podczas której wzniesiemy toast szklaneczką dobrej szkockiej whisky za naszą wspólną przygodę i bezpieczne przejście całego szlaku!

📍 Na naszym szlaku: Panorama Loch Leven • Dolina Lairigmor
• Widok na Ben Nevis • Pomnik wędrowca w Fort William
📏 Nasz dystans ⏱️ Czas przejścia 📈 Suma podejść 🟠 Poziom trudności
ok. 24 km
(15 mil)
6 – 7 godzin ok. 475 metrów średni
satysfakcjonujący
Dzień 10
wtorek, 1.06.2027

🥾 Premium: Zdobywamy Ben Nevis (1345 m n.p.m.)

Majestatyczny szczyt Ben Nevis w Szkocji (obraz wygenerowany przez AI)
Na szczycie Ben Nevis - zwiastun wygenerowany przez AI.

Staniemy na dachu Wielkiej Brytanii i powalczymy o trekkingowy los na loterii! Podczas naszej wyprawy czeka nas dzień wyjątkowy, który elastycznie wpleciemy w plan wyjazdu, dostosowując go do warunków atmosferycznych. Będziemy bacznie śledzić górskie prognozy pogody Mountain Weather Information Service (MWIS), aby wybrać najlepszy możliwy moment na zaatakowanie najwyższego szczytu całego archipelagu brytyjskiego. Jak powszechnie mówią wędrowcy – trafić na bezchmurną i słoneczną pogodę na wierzchołku Ben Nevis to jak wygrać los na loterii. Ta kultowa góra przez ponad 300 dni w roku chowa swoje surowe oblicze w gęstych mgłach i chmurach, co tylko dodaje jej tajemniczego charakteru. My jednak zrobimy wszystko, by stanąć na szczycie przy jak najlepszej widoczności.

Wspinaczkę rozpoczniemy z poziomu doliny Glen Nevis, ruszając popularną, klasyczną ścieżką Mountain Track (znaną dawniej jako Tourist Trail). Czeka nas długie, miarowe podejście, podczas którego krok po kroku będziemy zostawiać w tyle zielone dno doliny. Szlak szybko zacznie piąć się kamiennymi zakosami, odsłaniając coraz szersze widoki na okoliczne wzgórza i wijącą się w dole rzekę Nevis. Mniej więcej w połowie drogi miniemy górskie jezioro Lochan Meall an t-Suidhe, za którym krajobraz zmieni się drastycznie. Wejdziemy w surową strefę nagich skał, piargu i często zalegających tu płatów starego śniegu, gdzie na własnej skórze poczujemy wysokogórski, wręcz arktyczny klimat.

Gdy po kilku godzinach wytrwałego marszu i pokonaniu około 1300 metrów przewyższenia staniemy na rozległym, kamiennym płaskowyżu szczytowym, osiągniemy pełne 1345 m n.p.m. Na wierzchołku obejrzymy ruiny dawnego obserwatorium meteorologicznego z XIX wieku oraz charakterystyczny schron ratunkowy wzniesiony na kamiennym kopcu. Jeśli pogoda okaże się dla nas łaskawa, z dachu Wielkiej Brytanii zobaczymy niesamowitą panoramę poszarpanych szczytów Highlands, lśniących w oddali fiordów oraz oceanicznych zatok. Po odpoczynku i zrobieniu pamiątkowych zdjęć schodzić będziemy tą samą trasą. Na dole, w pobliżu urokliwego i klimatycznego pubu Ben Nevis Inn, zapakujemy się do naszego autokaru. Bez względu na to, czy góra przyjmie nas słońcem, czy gęstą mgłą – będzie to intensywny dzień, który zapamiętamy na bardzo długo.

📍 Na naszym szlaku: Dolina Glen Nevis • Ścieżka Mountain Track
• Jezioro Lochan an t-Suidhe • Dach Brytanii Ben Nevis
📏 Nasz dystans ⏱️ Czas przejścia 📈 Suma podejść 🔴 Poziom trudności
ok. 17 km
(10.5 mili)
7 – 8 godzin ok. 1350 metrów wymagający
górski
Dzień 11
środa, 2.06.2027

🏰 Magiczny Edynburg przed powrotem

Widok na zamek w Edynburgu z ulicy starego miasta (obraz wygenerowany przez AI)
Nasze jutro w obiektywie AI: zmierzamy na Zamek w Edynburgu

Zanurzymy się w gotyckim klimacie i pożegnamy Szkocję w wielkim stylu! Po zakończeniu górskiej części wyprawy i przejeździe do stolicy, rano wyruszymy na piesze zwiedzanie jednego z najbardziej klimatycznych miast w Europie. Nasz spacer zaczniemy od absolutnej ikony, czyli potężnego zamku w Edynburgu (Edinburgh Castle), który wznosi się na szczycie stromego, wygasłego wulkanu Castle Rock i dominuje nad całą okolicą. Wejdziemy przez bramę główną na zamkowy dziedziniec, gdzie chętni będą mogli zobaczyć m.in. najstarsze insygnia królewskie w Wielkiej Brytanii, słynny Kamień Przeznaczenia oraz monumentalne działa obronne. Z murów twierdzy obejrzymy szeroką, otwartą panoramę na Nowe Miasto oraz Zatokę Firth of Forth, co pozwoli nam dobrze zorientować się w topografii szkockiej stolicy.

Po opuszczeniu zamku skierujemy się w dół słynnej Królewskiej Mili (Royal Mile) – historycznego traktu, który łączy twierdzę z oficjalną rezydencją brytyjskich monarchów, czyli pałacem Holyrood. Będziemy spacerować brukowanymi uliczkami pośród wielopiętrowych, zabytkowych kamienic z ciemnego piaskowca, mijając lokalnych dudziarzy grających tradycyjne szkockie melodie. Po drodze skręcimy w dół niezwykle fotogenicznej, łukowatej ulicy Victoria Street, która ze swoimi wielobarwnymi witrynami sklepów i dwupoziomową zabudową posłużyła jako inspiracja dla filmowej ulicy Pokątnej z sagi o Harrym Potterze. Odwiedzimy również monumentalną katedrę św. Idziego (St. Giles' Cathedral) o charakterystycznej wieży w kształcie korony oraz zajrzymy w kilka tajemniczych, niezwykle wąskich zaułków (tzw. closes), które kryją się tuż za fasadami głównych ulic Starego Miasta.

Późne popołudnie poświęcimy na spacer w kierunku zielonego wzgórza Calton Hill, położonego na wschodnim krańcu głównej osi miasta. To właśnie z tego miejsca zrobimy najbardziej klasyczne, pocztówkowe zdjęcia panoramy Edynburga, fotografując nieukończony Narodowy Pomnik Szkocji (wzorowany na ateńskim Partenonie) oraz charakterystyczny monument Dugalda Stewarta na tle miejskiej zabudowy. Nasz intensywny dzień, a zarazem całą szkocką przygodę, zakończymy wspólną pożegnalną kolacją w jednym z klimatycznych pubów w historycznej dzielnicy Grassmarket, położonej w cieniu zamkowej skały. Przy tradycyjnych potrawach, takich jak haggis, i szklance lokalnego piwa podsumujemy miniony tydzień trekkingu na szlaku West Highland Way. Późnym wieczorem wrócimy do hotelu na ostatni nocleg, by następnego dnia rano udać się w stronę lotniska.

📍 Na naszym szlaku: Zamek w Edynburgu • Trakt Royal Mile
• Kolorowa Victoria Street • Widok z Calton Hill
📏 Nasz dystans ⏱️ Czas przejścia 📈 Suma podejść 🔵 Poziom trudności
ok. 6 km
(spacer miejski)
całodniowy ok. 90 metrów lekki
spacerowy
Dzień 11
czwartek, 3.06.2027

🏰 Dzień miejski: Edynburg i powrót do kraju

Ostatni dzień naszej szkockiej przygody upłynie pod znakiem pełnej swobody i relaksu w Edynburgu – największym i najbardziej dynamicznym mieście Szkocji. Po śniadaniu i wykwaterowaniu z hotelu, przejedziemy do centrum miasta, gdzie rozpocznie się czas wolny przeznaczony na realizację Waszych własnych planów. To idealny moment na zakup ostatnich pamiątek, spokojną kawę w tutejszych kawiarniach czy niespieszny spacer. Ponieważ po południu czeka nas powrót do kraju, cały program ułożyliśmy tak, abyście mogli spędzić te godziny bez stresu i zbędnego pośpiechu.

Potem spotkamy się wszyscy na lotnisku, tak abyśmy mieli spokojny zapas czasu na bezstresową odprawę biletowo-bagażową oraz przejście przez kontrolę bezpieczeństwa. Po wejściu na pokład samolotu przyjdzie czas na pożegnanie ze Szkocją. Zostawiamy za sobą kilometry legendarnego szlaku West Highland Way, surowe piękno Highlands i gościnność tutejszych pubów. Wrócimy do domów z głowami pełnymi niesamowitych, górskich wspomnień.


💰 Informacje praktyczne i szkocka pogoda

Wszystko dopięte na ostatni guzik na długo przed wylotem! Końcówka maja 2027 roku to idealny czas na przejście West Highland Way – przyroda budzi się wówczas do życia soczystą zielenią, a my wejdziemy na szlak w najbardziej optymalnym momencie. Choć szkockie góry słyną z kapryśnej aury, statystyki pokazują, że to właśnie maj daje największe szanse na udany trekking.

„Jeśli nie podoba Ci się szkocka pogoda,
odczekaj pięć minut – na pewno się zmieni
” 🏴󠁧󠁢󠁳󠁣󠁴󠁿
– mówi stare wyspiarskie przysłowie.
Jest w nim cała prawda o szkockiej pogodzie! Tutejsza aura to synonim dynamiki, a majowy termin ma szansę być naszym największym sprzymierzeńcem.

Oto dlaczego wybraliśmy właśnie ten termin:

  • 🌧️ Najsuchszy okres w roku: według statystyk klimatycznych maj jest statystycznie miesiącem z najmniejszą liczbą dni deszczowych w tej części Szkocji.
  • 💨 Szybkie zmiany aury: Tutejsza pogoda charakteryzuje się ogromną dynamiką i zasadą „czterech pór roku w jeden dzień” – jeśli pojawiają się jakieś opady, najczęściej jest przelotny i wiatr szybko przegania chmury, ustępując miejsca słońcu.
  • ☀️ Blisko 16 godzin dnia: Słońce będzie wschodzić przed godziną 5:00, a zachodzić dopiero około 21:30. Tak długi dzień daje nam ogromny komfort psychiczny i brak pośpiechu na trasie.
  • 🍻 Bezpieczny bufor czasowy: Dzięki tak długiemu dniowi nie będziemy musieli się spieszyć – w razie mocniejszego opadu możemy bez stresu przeczekać najgorszą chmurę w napotkanym pubie lub kawiarni i dokończyć etap na spokojnie jeszcze przed zmierzchem.
  • 🍻 Brak uciążliwych meszek (Midges): To ogromny plus maja, kiedy słynne szkockie gryzące meszki dopiero się wykluwają, a masowa pojawiają się dopiero w czerwcu i lipcu. W maju będziemy wędrować bez konieczności ciągłego noszenia specjalnych siatek na głowę.

🎒 Co spakujemy do plecaków? Krótka ściągawka z niezbędnego minimum

Odpowiedni sprzęt to klucz do bezpiecznego i komfortowego eksplorowania Szkocji! Pogoda w Highlands słynie ze swojej kapryśności, dlatego do tematu pakowania podejdziemy z pełną odpowiedzialnością. Dobra wiadomość jest taka, że poza dniami, kiedy końcowym, będą startowym punktem wędrówki będzie nasz hotel w Tyndrum, każdego dnia będzie w naszej dyspozycji autokar, w którym zostawiać będziemy rzeczy na zmianę. Na każdy dzienny etap trekkingu wyruszymy wyłącznie z lekkimi, podręcznymi plecakami, w których zamkniemy absolutne minimum niezbędne na dany dzień marszu.

Podstawą naszego bezpieczeństwa na szlaku będą rozchodzone, wysokie buty trekkingowe z membraną oraz porządna kurtka membranowa (hardshell), która ochroni nas przed nagłym deszczem i przeszywającym wiatrem na przełęczach. Ubierać się będziemy metodą "na cebulkę", dlatego w naszych plecakach wylądują lekkie warstwy termiczne (np. merino lub cienki polar), zapasowe skarpety trekkingowe, a także czapka i rękawiczki – przydatne nawet w maju! Niezastąpionym wsparciem podczas podejść pod Conic Hill czy Diabelskie Schody będą dla nas kijki trekkingowe, które odciążą nasze stawy.

Pod koniec maja meszki będą się już wykluwać. Aby obrona przed nimi była skuteczna do listy wyposażenia należy dopisać dwie rzeczy, których raczej nie kupimy w Polsce:

  • moskitiera na głowę o gęstym splocie (Midge Net): Zwykłe polskie siatki na komary mają zbyt duże oczka – szkocka meszka ma zaledwie 1-2 mm i przez nie przejdzie. Siatki przeznaczone do użycia w Szkocji można kupić bez problemu w każdym sklepie turystycznym w Szkocji (np. w Tyndrum za ok. 5 funtów).
  • repelent Smidge: polskie preparaty (nawet te z DEET) słabo działają na te owady. Szkocki środek Smidge (również do kupienia na miejscu w Tyndrum w The Green Welly Stop) bazuje na ikarydynie i jest jedynym w pełni skutecznym pancerzem ochronnym.
👟 Na sobie
• buty z membraną, koniecznie dobrze rozchodzone przed wyjazdem, najlepiej z impregnacją.
• spodnie trekkingowe - membranowe lub szybkoschnące (pogoda lubi zaskakiwać)
• koszulka termoaktywna
🎒 W małym plecaku
• kurtka membranowa (wodoodporna i wiatroszczelna) – podstawa w Szkocji
• bluza polarowa
• czapka i lekkie rękawiczki - na przełęczach (np. Diabelskie Schody) oraz na szczycie Ben Nevis wiatr bywa lodowaty.
• kijki trekkingowe
• apteczka
• czołówka
• powerbank
• krem z filtrem UV i okulary – szkockie słońce potrafi mocno przypiec, zwłaszcza przy silnym wietrze.
• środki przeciw meszkom (Midge Net+Smidge).
🧳 W autokarze
• ubranie na zmianę
• klapki i ręcznik
📍 Ważne przed wyjazdem: 
  • W Wielkiej Brytanii wymagany ważny paszport (nie dowód!);
  • Ubezpieczenie górskie i turystyczne.
💱 Waluta, płatności i ceny na miejscu: Szkocja jest krajem niemal w 100% bezgotówkowym, co bardzo ułatwia podróżowanie:
  • Płatności kartą: W każdym pubie na trasie, sklepie, tramwaju wodnym czy kawiarni bez problemu zapłacicie kartą, telefonem lub zegarkiem. Najwygodniej korzystać z kart wielowalutowych (np. Revolut).
  • Gotówka (Funt szterling - GBP): Zabieranie dużej ilości gotówki nie ma sensu. Jeśli bardzo chcecie, możecie mieć przy sobie symboliczne 20–30 funtów na wypadek awarii terminala w jakimś głębokim zakątku gór, choć takie sytuacje zdarzają się niezwykle rzadko. Warto wiedzieć, że w bankomatach w Szkocji możecie wypłacić lokalne szkockie banknoty (Scottish banknotes) – są one legalnym środkiem płatniczym w całej Wielkiej Brytanii.


UWAGA
Należy liczyć się z tym, iż niekorzystne warunki pogodowe
mogą wpłynąć na zmianę planu i założeń wycieczki.




KOSZT WYCIECZKI
6 900 zł

HARMONOGRAM WPŁAT
Termin
Kwota
do 3 dni od dnia potwierdzenia, że wycieczka się odbędzie
880 zł
do 15 listopada 2026 r.
860 zł
do 15 grudnia 2026 r.
860 zł
do 15 stycznia 2027 r.
860 zł
do 15 lutego 2027 r.
860 zł
do 15 marca 2027 r.
860 zł
do 15 kwietnia 2027 r.
860 zł
do 15 maja 2027 r.
860 zł

Procedura zapisów:
Wycieczka zostanie zrealizowana pod warunkiem zebrania grupy liczącej minimum 40 uczestników. Potwierdzenie realizacji wycieczki nastąpi po osiągnięciu wymaganej liczby uczestników. Dopiero po potwierdzeniu realizacji wycieczki uczestnicy dokonują wpłat oraz zakupu biletów lotniczych.
  1. Uczestnik po potwierdzeniu realizacji wycieczki niezwłocznie dokonuje zakupu biletów lotniczych tam i z powrotem na wskazane niżej połączenia lotnicze, a następnie potwierdza dokonanie zakupu biletów i tym samym stan pełnej gotowości do uczestnictwa w wyprawie przesyłając informację na e-mail: dmszala@gmail.com.
  2. Od listopada 2025 r. Ryanair wycofał bilety w formie papierowej. Każdy musi mieć swój bilet w aplikacji Ryanair w swoim telefonie.
  3. Po dokonanym zakupie biletów (nie wcześniej) dokonuje obowiązkowych wpłat zgodnie z powyższym harmonogramem wpłat.
  4. Niedotrzymanie terminu wpłat może skutkować skreśleniem z listy uczestników, bez prawa zwrotu dotąd wpłaconej kwoty.

Cena wycieczki obejmuje:
  • przejazdy autokarem klasy turystycznej,
  • transport tam i z powrotem tramwajem wodnym na Loch Lomond.
  • 10 x nocleg i śniadanie w hotelu Muthu Ben Doran Hotel★★★ w Tyndrum,
  • 1 x nocleg i śniadanie w Edynburgu,
  • opłaty wjazdowe do miast i parkingowe,
  • ubezpieczenie NNW + KL,
  • składki na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny i Turystyczny Fundusz Pomocowy.
Cena wycieczki nie obejmuje:
  • posiłków innych niż śniadanie, które każdy będzie zabezpieczał sam podczas pobytu w zarezerwowanym przez nas hotelu bądź w wybranych przez siebie pobliskich pubach,
  • biletów lotniczych,
  • biletów wstępu do odwiedzanych obiektów,
  • innych świadczeń nie przewidzianych w programie,
  • ubezpieczenia od kosztów rezygnacji i przerwania podróży,
  • ubezpieczenia od chorób przewlekłych,
  • kosztów atrakcji podejmowanych przez uczestnika samodzielnie podczas wędrówki lub w ramach czasu wolnego np. opłat wstępu do innych zwiedzanych obiektów, zakupu pamiątek i innych souvenirów.

BARDZO WAŻNE SPRAWY:

Złóż wniosek o brytyjską autoryzację podróży (ETA) zwaną poteocznie wizą.
To obowiązkowy dokument, który zezwala na krótkoterminowy pobyt w Wielkiej Brytanii.
Najprościej uzyskać go można drogą elektroniczną korzystając ze strony:
Uzyskaj brytyjską autoryzację podróży (ETA)

Dokumentem tożsamości, jakim będziesz się posługiwał na obszarze Wielkiej Brytani
jest ważny paszport (nie dowód osobisty).

Uczestnik ponosi odpowiedzialność i konsekwencje (w tym finansowe)
w przypadku braku wymaganych dokumentów.

Zakup środek odstraszający osławione szkockie muszki
zawierający substację czynną DEET, np. Smidge Insect Repellent.

- - -

Jeśli zdecydowałeś dołączyć się do nas
- to świetnie! Co dalej?

Najpierw skontaktuj się z Markiem:
tel. 508-544-538  lub e-mail: dmszala@gmail.com

Jeśli zostałeś umieszczony na liście uczestników poczekaj na potwierdzenie realizacji wyjazdu,
 dopiero potem dokonaj wpłat
w podanej wysokości wg harmonogramu wpłat na konto nr:
55 1240 4588 1111 0010 7214 2661
z dopiskiem w tytule wpłaty: kto płaci i za co
(czyli podaj imię i nazwisko oraz nazwę wyjazdu WEST HIGHLAND WAY.


UWAGA! W przypadku rezygnacji z wyjazdu i braku zastępstwa
nie zwracamy dokonanych wpłat.





Nasze cele
W ramach prowadzonej działalności stwarzamy możliwości do wędrówki, poznawania świata, bycia blisko natury, czy integracji w zespole ludzi o wspólnych zainteresowaniach, dla których dzielenie się czasem z innymi jest przyjemnością. Nie ważny jest tutaj wiek, usposobienie, czy poglądy, ale wspólna pasja, radość bycia i wzajemna życzliwość. Nie kierujemy się ideologiami, ale zwyczajną turystyczna etyką. Podczas wyjazdów zajmujemy się koordynacją całego przedsięwzięcia, każdy uczestnik otrzymuje plan wycieczki i niezbędne materiały informacyjne, a będąc już na trasie wspieramy się razem, aby zrealizować założone cele.

Jeśli widzisz swoją osobę w takiej grupie - jest to pierwszy krok,
abyś do nas dołączył.

Przeczytaj zanim skorzystasz z naszej oferty

Wycieczkę oferujemy występując w roli Agencji Turystycznej. Oferujemy w niej udział podejmując współpracę z organizatorem turystyki - Biurem Podróży DIUNA TRAVEL. W przypadku tej imprezy turystycznej uczestnikom przysługują wszystkie prawa UE mające zastosowanie do imprez turystycznych, zaś przedsiębiorstwo, z którym współpracujemy, ponosi pełną odpowiedzialność za należytą realizację imprezy turystycznej.

Zanim wybierzesz się z nami na wycieczkę powinieneś obowiązkowo zapoznać się także z Polityką Prywatności oraz Polityką Cookies na naszej stronie. Zostały one opracowane w związku wymogami narzuconymi przez Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27.04.2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane powszechnie jako "RODO"), a także Prawo Telekomunikacyjne z dnia 16.11.2012 r.


Dorota Szala NA WYCIECZKĘ       NIP 6781742253
31-928 Kraków, os. Centrum B 11/52
wpis do rejestru CEOTiPUNPUT nr: Z/65/2018
tel. 507-953-300       e-mail: dmszala@gmail.com

Serdecznie zapraszamy